uśmiech

5 rzeczy, które wywołały u mnie uśmiech w tym miesiącu (NOWY CYKL)


Photo by rawpixel on Unsplash

Po ostatnim wpisie dostałam sporo komentarzy, iż tekst jest smutny i czemu ja też jestem taka smutna itp. Otóż pragnę zdementować – NIE JESTEM SMUTNA! Bywam, to prawda, ale czy wszyscy musimy chodzić z przyklejonym uśmiechem? Choć napotykam ostatnio sporo trudności życiowych, w żaden sposób nie oznacza to, że nie doceniam tego, co mam, snuję się po kątach w czarnych ciuchach (choć głęboką czerń uwielbiam) i chlipię bezwładnie na szezlongu (ech, zawsze chciałam mieć szezlong, ale jakoś nie wyszło). Jest wprost przeciwnie – działam, pracuję, rehabilituję, jeżdżę, rozmawiam, czytam, bawię się – żyję po prostu. Doceniam to, co mam, ale żeby nie były to czcze słowa, wprowadzam od tej pory nowy cykl na blogu – wpis ostatniego dnia miesiąca na temat 5 rzeczy, które w tym miesiącu wywołały u mnie uśmiech. No to zaczynamy 🙂 (więcej…)