Photo by Nagy Arnold on Unsplash

Kiedy “Thelma i Louise” królowały w kinie, miałam dziewięć lat. Za mało, żeby móc zobaczyć ten film, za dużo, żeby nie zacząć rozumieć, że coś w tym świecie jest nie tak. Moje przypuszczenia wkrótce miały się potwierdzić – kilka lat i spychania z listy startowej w konkursach matematycznych na rzecz chłopców później wiedziałam, że żyjemy w “men’s world”. Kiedy więc kilka dni temu znów natknęłam się na “Thelmę i Louise”, tym razem postanowiłam nadrobić zaległości. I dobrze, bo dawno żaden film mnie tak nie zainspirował. Choć fabuła może się wydawać nieco naciągana, jest w tym obrazie kilka rzeczy, na które warto zwrócić uwagę.

(więcej…)