Piątkowe słoneczne przedpołudnie, lekki mróz i trochę śniegu – czego chcieć więcej? W tak miłych okolicznościach przyrody chciałoby się, żeby więcej ludzi na świecie miało powody do radości. Niektórzy mówią, że aby jedni mieli lepiej, drudzy muszą mieć gorzej. To bardzo okrutne i mówię temu stanowcze “nie”. Pewnie naiwnie, ale myślę, że dobro i radość się sumują i mnożą, a nie dzielą. Na potwierdzenie moich słów chcę Wam pokazać możliwość do potwierdzania tego w praktyce, z której sama od jakiegoś czasu korzystam. 
Okazji do dawania prezentów nie brakuje. Poza świętami osobistymi typu urodziny czy imieniny wkrótce czekają nas (znienawidzone przez niektórych) Walentynki, potem Dzień Kobiet itp. itd. No i nie zapominajmy o najlepszej okazji, czyli…o braku okazji. Dawanie prezentów ot tak, również sobie samemu, jest cudownym sposobem na wyrażanie miłości, również do siebie 🙂 Poniżej znajdziecie kilka propozycji ode mnie. Wszystkie sprawdzone w praktyce.
Jest to inicjatywa UNICEF-u, która umożliwia zakup praktycznych i bardzo potrzebnych rzeczy dla osób potrzebujących (głównie w Afryce) w ramach prezentu dla kogoś nam bliskiego. To bardzo proste. Zwyczajnie wybieramy konkretny prezent (znajdzie się coś na każdą kieszeń – od koca, przez zestawy szczepionek, po rower), kupujemy go, a w zamian otrzymujemy certyfikat zakupu Prezentu bez Pudła w imieniu bliskiej nam osoby. Nie dostaje ona konkretnego przedmiotu, tylko świadomość, że w jej imieniu potrzebujący otrzymali pomoc. To zapewne opcja dla wybranych, ale naprawdę polecam. Są też opcje na szczególne okazje – ślub, baby shower, urodziny, także jest w czym wybierać.
Biżuteria z sensem – Polska Akcja Humanitarna
Polską Akcję Humanitarną znają chyba wszyscy. To organizacja, która z wielkim sensem pomaga potrzebującym w różnych częściach świata. Jeżeli chcecie ich wspomóc, a nie możecie wyjechać jako wolontariusz do Afryki lub zwyczajnie lubicie piękną, oryginalną biżuterię – oto opcja dla Was! Można tu znaleźć bransoletki i naszyjniki, a nawet tanzański zestaw naszyjnik+bransoletka wykonany przez Tanzanki. Cały dochód ze sprzedaży biżuterii jest przeznaczany na realizację celów statutowych PAH, czyli m.in. dożywianie polskich dzieci, budowę studni w Sudanie czy wsparcie lokalnych społeczności w Afryce. Sama mam ich kilka i mogę szczerze polecić. Do każdej bransoletki dołączany jest specjalny certyfikat.
Bransoletki dla adopcji – Fundacja Rodzin Adopcyjnych
Oto projekt firmowany m.in. przez Magdalenę Różczkę i Pawła Małaszyńskiego. Kupno tych pięknych bransoletek oznacza wsparcie Interwencyjnego Ośrodka Preadopcyjnego w Otwocku, który pomaga maluchom w rehabilitacji i “przystosowaniu” ich do adopcji. Brzmi to może nie najlepiej, ale dla tych dzieci oznacza większe szanse na adopcję. Sama jeszcze nie mam, ale wkrótce to się może zmienić.
A czy Wy znacie jeszcze jakieś akcje z sensem? Takie, które obie strony pozostawiają w dobrym samopoczuciu? Zapraszam do dzielenia się informacjami i pomagania, bo to uskrzydla i wtedy wygląda się tak:

Please follow and like us:
Audrey Girl