Niedawno na Audrey Cafe pojawił się wywiad z dziewczyną, która doświadczyła mobbingu. Wywołał spore zainteresowanie, co bardzo mnie cieszy, bo dzięki temu problem jest nagłaśniany, a nie zamiatany pod dywan. Dziś wracam do tematu, a to za sprawą mojego…męża. Nie znacie go jeszcze, ale mąż mój jest adwokatem, a do tego pisał pracę magisterską na temat mobbingu, więc i w teorii, i w praktyce wie, o czym mówi. Zapraszam więc do przeczytania o tym, co prawnik ma do powiedzenia o mobbingu. Oddaję głos Grzegorzowi 🙂

Mobbing – co to jest?

Niejako w ramach suplementu do wywiadu można zauważyć, że w istocie zjawisko mobbingu nie jest takie odosobnione. Przyzwyczajeni jesteśmy oczywiście do oczekiwania, że takie zjawisko jak mobbing musi przybrać rażące kształty przejawiające się wprost w psychicznym, oczywistym nękaniu pracownika, które trwa przez bardzo długi czas, nierzadko latami, i musi kończyć się zapaścią zdrowotną pracownika. Tymczasem, w istocie zjawisko to jest zdecydowanie bardziej rozpowszechnione i najczęściej nie przybiera takich oczywistych kształtów. Często nawet pracownik poddany działaniom mobbera nie uświadamia sobie występowania w jego przypadku tego zjawiska. Dlatego też, w niektórych większych firmach stosowane zgłoszenia anonimowe mają istotne znaczenie dla osiągnięcia podstawowego celu, jakim jest przeciwdziałanie pojawieniu się lub pogłębieniu zjawiska przy pierwszych symptomach jego pojawienia się. Mówimy tu o większych firmach, korporacjach, ale w większości przypadków zjawiska te występują na szeroką skalę w urzędach, jak również mniejszych firmach, gdzie w zasadzie pozbawione jest to jakiejkolwiek kontroli. Trudno jest osobie zatrudnionej w małej firmie nie tylko przekonać kogoś o istnieniu mobbingu, ale też często osoba poddana mobbingowi sama nie jest w stanie sobie tego uświadomić. Nie jest pomocne również otoczenie, które wysyła najczęściej sygnały bagatelizujące problem i wskazujące na rzekomą słabość psychiczną pracownika, który nie potrafi poradzić sobie w wymagającym otoczeniu poprzez słowa: „on/ona taki/taka już jest”, „jest bardzo wymagający/wymagająca”, „taka praca”, „nie przesadzaj, zawsze znajdzie się jakiś dziwny szef/szefowa” itp. W swojej ponad 10-letniej praktyce prawniczej spotykam się często właśnie z takim podejściem.

Nawet przy sprawach niezwiązanych z mobbingiem (dotyczących najczęściej wypowiedzenia umowy o pracę, godzin nadliczbowych itp.) dopiero po rozmowie z danym pracownikiem można było wysnuć wnioski o tym, że de facto wobec tego człowieka były stosowane działania mobbingowe i często nie zdawał on sobie z tego sprawy, a nawet odrzucał takie wnioski. Mobbing nie tyle musi oznaczać osiągnięcie końcowego rezultatu,  jakim jest rozstrój zdrowia, utrata pracy itp. (i dlatego też często jest niezauważany), ale z reguły przejawia się w zaniżeniu poczucia własnej wartości i przydatności danego pracownika, co jednak jest istotnym skutkiem mobbingu. Może to się odbić zauważalnie na jego zdrowiu (jak w przypadku opisanym w wywiadzie), ale może to również pozostawać ślady wpierw niezauważone w początkowym okresie, które jednak mogą o sobie dać znać w przyszłości (chociażby z powodu długotrwałego stresu).

Mobbing – jakie działania są niezbędne

Niezbędne jest zatem, aby otoczenie pracownika przestało bagatelizować jakiekolwiek niepokojące sygnały o zjawisku mobbingu i otwarte było na rzeczywistą pomoc danej osobie, która najczęściej w pierwszej fazie zjawiska nie uświadamia sobie istoty problemu i tego, że rzeczywiście może tej pomocy potrzebować, tłumacząc sobie to specyfiką danej branży, komórki, zespołu, szefa lub wprost własną osobą i niespełnianiem pokładanych w niej nadziei lub oczekiwań. Z drugiej zaś strony, wszyscy pracownicy powinni bardziej krytycznie podchodzić do zjawiska mobbingu i być bardziej wyczuleni na chłodną analizę swojej sytuacji oraz weryfikować ewentualne zarzuty do efektów swojej pracy, to jest czy są one merytoryczne i konkretne (ale wówczas istotna jest również forma stawiania tych zarzutów, czyli sposób ich wyrażenia – chodzi o dobór słów, gestów, siły głosu itp. oraz okoliczności ich wyrażenia – czy na przykład na szerszym forum w celu ośmieszenia pracownika), czy też zasadzają się wyłącznie lub również na innych aspektach takich jak osoba pracownika (też kwestie czysto fizyczne jak np. przysłowiowa blondynka, kobieta, tusza, wzrost, również wiek, wykształcenie, pochodzenie, sposób bycia, poglądy , ale też jej sfera prywatna, rodzinna itp.) Nadto warto pamiętać, że nie zawsze mobber wybiera sobie jedną ofiarę (co wówczas jest łatwiejsze do wykazania), ale często podobne zachowania mobbingowe stosuje wobec szerszego grona podwładnych lub współpracowników (mobbing nie zawsze objawia się w relacjach szef-pracownik, może występować również wśród pracowników tego samego szczebla), co oczywiście jest trudniejsze do ujawnienia i uświadomienia.

Mobbing – co jest najważniejsze?

Najistotniejsze jednak jest to, aby każdy będący pracownikiem dał sobie prawo do bycia ofiarą i pomimo, że dzisiejszy „świat” nakazuje być silnym, walczącym, pewnym siebie, to w istocie w takim właśnie świecie czymś odważnym jest uświadomienie sobie bycia ofiarą oraz konieczność skorzystania z pomocy innych osób w celu poradzenia sobie z problemem. Tym bardziej takie wywiady, opisywane historie jak wyżej zasługują na upowszechnienie i podkreślenie, że niczym złym jest skorzystanie wówczas z pomocy innych osób, jakkolwiek by ona nie była potrzebna i takie historie nie mówią nic o osobie, która ich doświadczyła, poza tym, że w istocie wymagało to odwagi od tej osoby, by poradzić sobie z problemem. Dlatego tym bardziej zachęcam do lektury i empatii, albowiem z przejawami mobbingu możemy mieć do czynienia sami lub prawie na pewno miał lub będzie mieć do czynienia ktoś z naszego najbliższego otoczenia i warto by wiedział, że nie jest w tym sam i ma możliwość zwrócenia się o pomoc.

To tyle – dziękuję mojemu mężowi za wypowiedź 🙂 Teraz zadanie dla Was – znacie kogoś, komu ten artykuł może się przydać? Udostępnijcie go! A może macie jakieś pytania do prawnika? Piszcie w komentarzach lub na priv – postaramy się pomóc, jak tylko potrafimy!

Please follow and like us:
Audrey Cafe