Uff, udało się. Wróciłam 🙂 Wróciłam z krainy pecha, problemów technicznych i dziecięcego zapalenia krtani. Nie użalam się nad sobą, o nie. Wręcz dzięki tej krótkiej przerwie nauczyłam się sporo nowych rzeczy, którymi chętnie się podzielę. Choć moje życie nieco się skomplikowało, jednocześnie stało się o wiele prostsze, bo zrozumiałam, jak je sobie ułatwić. Dzięki temu mogę Ci pokazać…

1. Pokochaj siebie

Naprawdę – to jest tak proste, a zarazem bardzo trudne i trzeba sobie z tym paradoksem poradzić. Jestem akurat po lekturze książki Wayne’a Dyera “Pokochaj siebie” i mogę się z nim zgodzić w 100% – wszystkie nasze problemy, fochy, kłótnie itp. biorą się z tego, że dajemy sobą manipulować lub chcemy to robić wobec innych. Od przedszkola uczą nas, czego wymaga od nas “system”, chcemy się podobać, dostawać dobre oceny i osiągać sukcesy. Problem w tym, że najczęściej nie wiemy, czego tak naprawdę chcemy sami dla siebie, bez sugerowania się innymi. Sekretem jest pokochanie siebie i dążenie do własnego rozwoju – tu rozumianego jako realizacja siebie, swojej drogi życiowej i korzystanie z każdej chwili. Obecność w teraźniejszości, a nie narzekanie na przeszłość lub obawa przed przyszłością. Brzmi znajomo? Tak, to samo mówią stoicy oraz Dale Carnegie w książce “Jak przestać się martwić i zacząć żyć”. Dyer mówi też, że podstawową wolnością każdego człowieka jest wybór – to od nas zależy, czy będziemy się czuć chorzy czy zdrowi (nawet chorobę można według niego przechodzić lepiej lub gorzej – i ja się z tym zgadzam), wartościowi lub nie (tu trzeba odrzucić, co mówi nam na ten temat społeczeństwo/media/ciocia Kasia i słuchać siebie), a także, czy zrezygnujemy z unieszczęśliwiającego szukania aprobaty innych. Pokochanie siebie bardzo ułatwia życie, bo ściąga z nas ogromny ciężar – decydujemy sami o sobie, nie ograniczając przy tym innych. Jak pisał Henry James już w 1906 roku:

Żyj pełnią życia; inaczej popełniasz błąd. Nie jest szczególnie ważne, czym się zajmujesz, jeśli tylko masz życie w swoich rękach. Bo jeżeli nie miałeś życia, to co miałeś?

2. Myśl o innych

Jedynie ktoś, kto kocha siebie może prawdziwie pomagać innym. Dlaczego? Bo nie robi tego, by poprawić mniemanie o sobie czy swój wizerunek na zewnątrz, ale dla drugiej osoby. Jeżeli więc pierwszy punkt mamy już za sobą, to czas popatrzeć dookoła. Prawdziwie wartościowe życie zawsze wiąże się z drugim człowiekiem/stworzeniem. Dlatego nie warto zamykać się w swojej skorupie (czytaj rodzinie, grupie, społeczności), tylko patrzeć dalej – może ktoś/coś potrzebuje naszej pomocy? To mogą być naprawdę drobne rzeczy, jak życzliwe podejście do kasjerki w supermarkecie, banalne już ustąpienie miejsca starszej osobie czy przepuszczenie w kolejce rodzica z małym dzieckiem, ale też niemarnowanie swojego jednego procenta podatku czy głosowanie w każdych wyborach, jakie są. To naprawdę ułatwia życie, bo czyni je znośniejszym, przyjemniejszym. Nasz świat zmienia się codziennie i warto do tego przykładać dobrą rękę.

3. Czytaj etykiety

Ok, to nie zawsze ułatwia życie, bo na początku przynajmniej wydłuża zakupy i bywa przyczyną frustracji (jak ciężko jest znaleźć jogurt składający się tylko z mleka i kultur bakterii? Baaaardzo ciężko!). Jednak na dłuższą metę, jeżeli chcemy ominąć problemy skórne, trawienne i ogólnożyciowe, warto zwracać uwagę na to, co kupujemy. Dotyczy to właściwie wszystkiego – od żywności, przez kosmetyki, po ubrania, meble i dodatki do domu. Wiecie na przykład, że parafina zawarta w tak uwielbianych teraz świecach zapachowych uwalnia podczas spalania substancje mogące podrażniać drogi oddechowe? Każdy zakup to wybór, a jeżeli będzie on świadomy, tym lepiej dla nas, naszego zdrowia i portfela oczywiście.

4. Oszczędzaj

Wiem, w Polsce nie lubimy tego słowa, bo kojarzy się z czasami, gdy trzeba było zaciskać pasa i walczyć o każde dobro materialne. W ramach odreagowywania jesteśmy teraz krajem nadmiaru – produktów jednorazowych, styropianowych pudełek na jedzenie na wynos i smrodzących, starych samochodów sprowadzanych najczęściej z państw, w których się je wycofuje z powodów ekologicznych. No cóż, do wszystkiego trzeba dorosnąć. Polacy zawsze mówią, że nie mają pieniędzy, a potem w weekend trudno jest znaleźć miejsce parkingowe pod supermarketem. Pieniądze są, zmienia się tylko ich ilość i przeznaczenie, ale o tym zazwyczaj decyduje każdy z nas. Ułatw sobie życie i odkładaj co miesiąc – nawet drobna suma ma znaczenie, bo daje choć odrobinę poczucia bezpieczeństwa, że na tak zwaną “czarną godzinę” coś już będzie. Dodatkowe leczenie, nagły wyjazd, zmiana pracy, choroba itp. – wszystko się może zdarzyć i choć nie trzeba o tym na co dzień myśleć, warto się zabezpieczać.

5. Uśmiechnij się

Życie bywa trudne, zaskakuje nas co rusz nowymi sytuacjami, stawia w obliczu wyzwań i potrafi nieźle przetrzepać skórę. Jak sobie z tym radzić? Poza wspomnianą już uważnością, pełną obecnością w teraźniejszości i stawianiem czoła każdej sytuacji, warto się po prostu uśmiechnąć. Do siebie, dziecka, partnera, sprzedawcy, kasjerki czy współpasażera w tramwaju. Aby się uśmiechnąć, trzeba uruchomić aż 17 mięśni, a co w zamian? Lepsze samopoczucie, większa wiara, że się uda, zyskanie sobie sympatii/dobrego nastawienia nawet obcych osób i milszy dzień. Ułatwmy więc życie sobie i innym i zrezygnujmy z ponuractwa – życie i tak jest już wystarczająco trudne, więc uśmiechnij się 🙂

Dziś Tłusty Czwartek – dzień obfitości, obżarstwa i czerpania z życia. A jutro? Idzie wiosna. To idealny czas, żeby ułatwić sobie życie 🙂

Please follow and like us:
Audrey Girl